Sens picia soku

Po świeżo wyciśnięty sok sięgamy powodowani na ogół aspektami zdrowotnymi. Warto więc zastanowić się jakie kryteria powinien on spełniać, żeby osiągnąć maksimum korzyści. Czasy, gdy nikt nie wiedział na czym polega różnica między sokowirówką a wyciskarką dawno  minęły i dziś większość osób chcących zadbać o swe ciało wyciska sok za pomocą wolnoobrotowej wyciskarki.Nie trzeba więc  już tłumaczyć, że sok nie powinien być natleniony ani  poddany dłuższemu kontaktowi z tlenem i światłem dziennym. Jednak istniejąca na rynku coraz większa ilość urządzeń do wyciskania soku sprawia, że sprzedawcy w rywalizacji posługują się irracjonalnymi argumentami świadczącymi albo o kompletnej nieznajomości fizjologii albo cynizmie. Być może o jednym i drugim. Zdarza się również, że ewidentne wady urządzeń przedstawiane są jako zalety. I tak na przykład spotkałem się z teorią jakoby duża ilość ciężkiej, szybko opadającej na dno pulpy w pozyskiwanym soku jest zaletą (?!).

Szanowni czytelnicy, zamiast męczenia się w robieniu  takiego soku można spokojnie zjeść drobno startą sałatkę. Dieta warzywna jak wiemy przecież  jest zdrowa i modny ostatnio temat błonnika będzie również załatwiony. Niestety po dobrym, świeżo wyciśniętym soku musimy spodziewać się znacznie czegoś więcej, nie o błonnik bowiem tu chodzi. Przypominając sobie wiedzę szkolną z anatomii na temat wchłaniania musimy zwrócić uwagę, że niemal cały ten proces zachodzi w jelicie cienkim. Jednak żeby był on w ogóle możliwy,  treść pokarmowa musi zostać przetworzona do POSTACI KOLOIDALNEJ, tak by mikroskopijne kosmki jelitowe mogły swymi mikro kanalikami pobrać do krwi substancje odżywcze. BŁONNIK JEST BUFOREM. Innymi słowy im więcej błonnika tym mniej substancji odżywczych zostaje przyswojonych z danego pokarmu. Błonnik warzywny jako włókno się nie przyswaja, stanowi jedynie wypełnienie treści pokarmowej i po zakończeniu pasażu jelitowego zostaje wydalony! Piszę te słowa, ponieważ coraz więcej osób zwraca się do mnie z zapytaniem o kurację sokami. W przypadku gdy chcemy za pomocą soków odbudować organizm po ciężkiej chorobie, chemioterapii lub wspomagać leczenie jakiegoś poważnego schorzenia SOK POWINIEN POSIADAĆ FORMĘ KJOLOIDALNĄ, czyli cząsteczki zawiesiny powinny być tak małe, by umożliwić kosmkom jelitowym ich przyswojenie bez  obróbki enzymatycznej. W innym przypadku równie dobrze możemy zjeść drobno startą surówkę. Jednak nie każdy wyniszczony organizm jest w stanie strawić większą ilość surowych warzyw jak również takiego „soku pulpowego”, a w sokoterapii pije się ich naprawdę duże ilości. Być może dlatego dość duża grupa osób twierdzi, że nie może pić większych ilości soku. To zrozumiałe, spróbujcie bowiem sami zjeść kilogram surówki ze startych, surowych warzyw.
dr Jacek Radwański