Apteka natury

Z prawdziwą radością obserwuję coraz bardziej upowszechniającą się dbałość o zdrowy styl życia. Rozkwit przeżywają siłownie, kluby fitness, pływalnie, modne jest uprawianie wszelkiego rodzaju zajęć ruchowych. Nawet jeśli świadomym celem tych czynności jest tylko poprawienie sylwetki, to efekty „uboczne” mają zbawienny wpływ na stan zdrowia.
Niestety tylko część osób dbających o „rozruszanie” ciała zdaje sobie sprawę z jeszcze jednego elementu zdrowego stylu życia, a mianowicie z prawidłowego odżywiania (o osobach zaniedbujących ruch i na dodatek źle się odżywiających tutaj nie wspomnę).

„Używane” w pełni fizycznie ciało znacznie lepiej radzi sobie ze szkodliwymi nadmiarami znajdującymi się w diecie, lecz dla zachowania jego potencjału potrzebne są jeszcze organiczne witaminy i minerały oraz enzymy.  Większość osób interesujących się odżywianiem swą uwagę koncentruje na procentowym udziale w diecie trzech grup produktowych; białek, węglowodanów i tłuszczów, licząc przy tym skrupulatnie kalorie. Warto zdać sobie jednak sprawę, że bez odpowiedniego udziału organicznych minerałów i witamin, przyswajalność tych grup produktowych jest zaburzona. Z uwagi na udział w diecie wielu substancji, których nasze organizmy nie trawią (z powodu braku odpowiednich enzymów), konieczne więc wydaje się wprowadzenie pewnych enzymów z zewnątrz.

Niestety nie jest to łatwe, bowiem większość najbardziej dostępnych, gotowych produktów spożywczych jest „wymęczona” procesem produkcyjnym,  na końcu którego następuje konserwacja. Zjadamy codziennie produkty rafinowane, barwione, wysoko słodzone, konserwowane, „wzbogacane” syntetycznymi substancjami chemicznymi w celu osiągnięcia konsystencji, smaku, ceny i trwałości. Szacuje się, że człowiek czytający etykiety na kupowanych przez siebie produktach spożywczych zjada rocznie do 3 kg syntetycznych substancji chemicznych. W znacznie gorszej sytuacji są ci, którzy nie czytają etykiet. Oni zjadają do 15 kg takich substancji rocznie. Ruch fizyczny wzmagający metabolizm pomaga pozbyć się takich nadmiarów, ale pozbycie się zjedzonych w roku 3 kg syntetycznych dodatków bez wsparcia enzymów, organicznych witamin i minerałów jest niemożliwe.

Jak zapewnić sobie odpowiednią ilość tych drogocennych składników w codziennej diecie, skoro nie ma ich w gotowych produktach?
Dla ułatwienia od razu dodam, że domowe obiadki statystycznego Kowalskiego nie są na ogół skarbnicą składników odżywczych. Grupa ważnych witamin, w tym najsilniejsze antyutleniacze oraz większość enzymów ginie już w temperaturze od 42 do 50° C. Preferowany sposób gotowania w wodzie prowadzi do utraty minerałów, które wygotowują się pozostając w niepotrzebnej już i wylewanej wodzie. Surowych warzyw i owoców niestety nie jemy wystarczająco dużo, żeby pokryć dzienne zapotrzebowanie na witaminy i minerały.
Zdając sobie sprawę z takiej sytuacji, wiele osób decyduje się na suplementację subiektywnie wybranych składników. Bez badań lekarskich można w ten sposób narazić się na zachwianie równowagi minerałowo witaminowej, przy której pewnych składników będzie za dużo a innych za mało. Na przykład zbyt duża ilość wapnia blokuje przyswajanie żelaza. Okazuje się więc, że najbardziej efektywną metodą na zdrowie jest taka dieta, w której wszystkie potrzebne składniki znajdują się w naturalnej proporcji w łatwo przyswajalnej formie. W ten sposób zatoczyliśmy pełne koło, ale posiedliśmy wiedzę, że niezwykle trudno jest pokryć dzienne zapotrzebowanie na substancje odżywcze stosując tradycyjną dietę.

Na szczęście mamy w zanadrzu metodę, która całkowicie spełnia rolę dostawcy wszystkich niezbędnych do życia komponentów – juicing. To angielskie słowo trudno przetłumaczyć sensownie na język polski ale oznacza ono codzienne picie świeżo wyciskanych leczniczych soków. Niestety zwykła sokowirówka nie spełnia koniecznych wymogów, ponieważ ogromna ilość obrotów połączona z dużą mocą silnika „spala” enzymy i antyutleniacze już w trakcie ścierania, by później wymieszać uzyskiwany sok z tlenem.

Natleniony sok jest pozbawiony większości aktywnych składników, więc jego funkcje regulujące metabolizm są mocno ograniczone. Dodatkowym minusem takiej maszyny jest konstrukcja ze stali. Intensywny kontakt soku ze stalą tego typu ze względu na jej aseptyczne właściwości powoduje dezaktywację enzymów i niekorzystnie wpływa na makro i mikroelementy. Najlepszym sposobem aby uzyskać lecznicze soki bogate we wszystkie niezbędne do życia subtelne składniki odżywcze jest zgniatanie. Posługiwanie się prasą, która zgniata produkty, umożliwia wyciskanie leczniczego soku z przestrzeni międzykomórkowych. Większość niepożądanych elementów znajdujących się w warzywach i owocach, takich jak nawozy sztuczne czy metale ciężkie, zostaje w ten sposób uwięziona w pulpie. Otrzymane tak lecznicze soki są stosunkowo wolnym od zanieczyszczeń produktem, jednak w razie wyższej potrzeby zawsze możemy zaopatrzyć się w produkty ekologiczne.

Podsumowując, swoista terapia sokami stanowi najpewniejsze źródło organicznych minerałów, witamin, enzymów i bioflawonoidów związanych wspólnie w cząsteczki o charakterze helatującym, czyli umożliwiającym szybkie przeniesienie do komórek ciała niezbędnych składników i zabranie produktów ubocznych. Działanie oczyszczające i jednocześnie regulujące metabolizm jest dziś najpewniejszą profilaktyką zdrowotną oraz skuteczną metodą wspomagającą leczenie najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych.

Jacek Radwański